baner baner veneo

Wpływ pandemii COVID-19 na E-Commerce. Na razie Polacy nie kupują więcej - jaką strategię powinny przyjąć e-sklepy?

18.03.2020 | Igor Wesołowski | Digital Marketing

Początki epidemii koronawirusa w Polsce przyniosły znaczne wzrosty sprzedaży w wielu segmentach handlu elektronicznego. Tak twierdzą eksperci, jednak statystyki na razie nie wskazują, że Polacy masowo przerzucili się na zakupy online. Jak zaplanować działania swojego sklepu internetowego w czasie pandemii?

Przyspiesz swój biznes dzięki Performance Marketing!

Wyprzedź konkurencję

Wielu obserwatorów i publicystów dość powszechnie podziela opinię na temat korzystnego wpływu pandemii Koronawirusa na handel elektroniczny. Rzeczywiście, logiczne założenia i pierwsze głosy napływające ze strony branży mogły napawać lekkim optymizmem. Konsumenci chcą kupować. Nie mogą tego zrobić w galerii handlowej, obawiają się kontaktu z innymi osobami, a zatem decydują się na zakupy przez internet.

Równocześnie krążące w sieci przez ostatnie dni zdjęcia pustych półek sklepowych dotyczyły w zasadzie tylko trzech kategorii produktów: żywność, artykuły higieny osobistej i produkty apteczne. Jednak co z pozostałymi branżami? Trudno odtworzyć w głowie obrazek Warszawiaków szabrujących lokalne księgarnie czy też mężczyzn nerwowo przymierzających Sneakersy w czwartkowe popołudnie po pracy…
Zamiast opierać się na dowodach anegdotycznych, lepiej badać i analizować. Wystarczyła prosta analiza wyszukań fraz w Google Trends. Sprawdziliśmy popularność sklepów z branż „pierwszej potrzeby” i zestawiliśmy z wybranymi, najbardziej popularnymi sklepami internetowymi w Polsce.

Na początek - żadne zaskoczenie. Oto wykresy z danymi z branży spożywczej:
wykres2

wykres1

wykres3

Jak wygląda sytuacja w przypadku aptek internetowych?
wykres5

wykres4

Czas na popularne w ostatnich dniach drogerie. Co ciekawe, w przypadku najpopularniejszych sklepów internetowych, takiego trendu zdecydowanie nie widać:
wykres_ezebra

wykres6

Co innego, jeśli sprawdzimy zapytania o bardzo konkretny produkt..
wykres8

...lub ogólnie „drogerie internetowe”:

wykres9

Jest to z pewnością temat na osobny wpis, ale warto zauważyć, że w przypadku ostatniego z wymienionych sektorów e-commerce jest jeszcze wiele do zrobienia w obszarze budowania rozpoznawalności marki. Jak widać, Polacy w dobie rodzącego się kryzysu nie korzystali tak często z zapytań o konkretne sklepy, jak w branży farmaceutycznej czy spożywczej.

Jak to wygląda w przypadku innych gałęzi handlu? I tu lekkie zaskoczenie, ponieważ na podstawie prostej analizy zapytań nie widać wzrostu zainteresowania u największych graczy na rynku e-commerce:
wykres10

wykres11

wykres12

Skoro nie widać zainteresowania wśród poszczególnych sklepów, sprawdźmy kilka wybranych kategorii produktów. Niech to będą akcesoria do domu, buty sportowe i kosmetyki do twarzy:
wykres15

wykres14

wykres13

Zestawiając ze sobą wykresy, trudno zauważyć znaczący wzrost zainteresowań zakupami w tych segmentach. Oczywiście zapytania z wyszukiwarki to tylko część (większa lub mniejsza) ruchu na stronach sklepów. Sprawnie działający e-commerce dywersyfikuje traffic w witrynie, pozyskując klientów w różnych kanałach w zależności od sytuacji.
Stąd też zapewne znajdzie się wiele spośród sklepów internetowych, nie tylko aptek czy drogerii, które wzrost sprzedaży już teraz zauważają. 


Jak będzie wyglądać sprzedaż w najbliższych dniach i tygodniach? Naturalnie nikt nie wie, jak długo potrwa obecna sytuacja i z jakimi obostrzeniami będą musieli się zmierzyć właściciele e-sklepów. Nie wiemy też, czy trwająca pandemia nie okaże się Czarnym Łabędziem przyspieszającym nadejście kryzysu gospodarczego. Zdecydowanie warto rozważyć rozszerzenie działalności o sklep internetowy, jeżeli jeszcze do tej pory takiego nie posiadaliśmy. 

Natomiast analizując sytuację przy obecnym stanie wiedzy, można stwierdzić, że:
  • Polacy w okresach kryzysu znacznie bardziej myślą o zaspokojeniu najważniejszych potrzeb. Przytłaczająca ilość wiadomości na temat epidemii odwraca uwagę od tych „dodatkowych” zakupów, a brak aktywności pozadomowej w znaczący sposób takie potrzeby ogranicza.
  • Wraz z każdym kolejnym dniem trwającej kwarantanny, Polacy coraz bardziej będą.. nudzić się. Trudno zakładać, że poziom napięcia, zwłaszcza w wypadku spadającej ilości zakażeń, będzie utrzymywał się na tym samym poziomie. Co zatem będziemy robić w wypadku, kiedy część sklepów nadal będzie zamknięta? Wydawać pieniądze w sieci.
  • Przedłużająca się epidemia będzie gigantycznym problemem już dla całej branży e-commerce. Brak dużych zamówień w sektorach turystycznych czy gastronomicznych, zwolnienia, przerwane ciągi logistyczne odbiją się na wszystkich firmach.

Jakie zatem zaplanować działania marketingowe na najbliższy czas, by twój biznes utrzymał się w odpowiednich torach?

  • Jeśli bieżąca konwersja jest na niezadowalającym poziomie, wstrzymaj się chwilę ze starem dużej kampanii sprzedażowej. Nie wyłączaj jednak już działających. Z uwagi na algorytmy Facebooka lub Google, nie warto zrywać działań już zoptymalizowanych.
  • Wykorzystaj ten czas na uruchomienie kampanii zasięgowych. Spróbuj dotrzeć do potencjalnych nowych klientów, pokaż im swój sklep lub przypomnij o swoim istnieniu.
  • Zaplanuj działania contentowe. Informuj klientów jak wygląda sytuacja w waszym sklepie i jakie procedury są w niej wdrażane w odpowiedzi na pandemię COVID-19. Przypomnij, że jest to dobry moment na zapoznanie się z twoją ofertą. Spróbuj przemyśleć wszystkie aspekty tego obszaru marketingu twojego biznesu, na które często nie masz czasu. Może warto w końcu uruchomić bloga z wartościowym contentem, który będzie stanowił wsparcie sprzedaży?
  • Wykorzystaj swoją „polisę ubezpieczeniową”, jaką są kontakty z bazy newsletterowej. Przypomnij o sobie dawno nieaktywnym klientom, a najwierniejszym pokaż, że realizacja zamówień przebiega w twoim sklepie bez zarzutów.
  • Wbij się w trendy dotyczące stosowania higieny i udowodnij odpowiedzialną postawę przedsiębiorcy. Pokaż, że mydło jest na swoim miejscu, że w twojej firmie pracownicy dbają o sterylność pakowanych produktów. Oczywiście w pierwszej kolejności zacznij to robić!